poniedziałek, 23 marca 2026

Różne odcienie przemocy domowej

 Nie każdy kto jest ofiarą przemocy domowej jest słaby psychicznie. Są też osoby jakie odnajdują w sobie siłę jaka daje im tę moc do ucieczki by zacząć nowe życie jak i oprawca ich nie znajduje a poszukuje a one śmiejąc się z niego i jego przemocy z daleka od niego. Tak też uczyniła to kobieta z tego artykułu gdzie to niby zaginęła a nikt o tym głośno wtedy gdy zaginęła nie mówił,że padła ona ofiarą po prostu przemocy domowej i uciekła od oprawcy:

https://www.przezwieki.pl/zostawila-meza-i-dzieci-znaleziono-ja-po-62-latach/

Kobieta ta wolała zostawić wszystko a sobą-począwszy od mężulka jaki się nad nią znęcał a skończywszy na dzieciach jakie pewnie były tego świadkami. Ale widocznież nie znęcał on się nad dziećmi,ze pozwoliła sobie je zostawić i rozpocząć nowe życie bez nich i z daleka od męża kata. Dopiero po 62 latach prawda wyszłą na jaw dlaczego zaginęła. Ale żyła przez ten czas swoim wolnym i nowym życiem. Przemoc domowa może przybierać różne odcienie. Nie tylko bicie jest przemocą ale i ogółem nawet i kiedyś kobiety bały się mówić o tak zwanym "gwałcie w małżeństwie" czy o innych rzeczach jakie dawały prawo mężowi aby miał przewagę.

Moim zdaniem ta kobieta to symbol wielu innych kobiet jakie nie mają tej odwagi aby móc wyzwolić się od męża kata czy po prostu zostawić go i zacząć gdzieś na nowo. Trzeba czasem chwili aby móć powiedzieć swemu katowi "dość" i odejść. Czasem jest to niby błahostka ale przepełnia czarę goryczy i decyduje i losie takiego pseudo małżeństwa bo kobiety często wychodzą za misiów i kotków a rozwodzą się krowy z baranami.

Często bywa tak,że osoba jaka była nam przychylna mogła zakładać maskę i udawać, że kocha czy jej zalezy tylko po to by móc potem wyjść ze swoją prawdziwą naturą. Trzeba przewidzieć lub nie przeoczać sygnałów jakie daje konkretna osoba przed ślubem czy przez wejściem w głębszą relację bo naprawdę częśto jest tak,że prawdziwa natura nie wychodzi po ślubie ale ogólnie drzemie od początku w człowieku...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz