poniedziałek, 23 marca 2026

Mary Ellen Wilson-prekursorka i mówczyni motywacyjna wobec wszystkich praw dzieci

 Kiedyś nie mówiło się głośno o przemocy domowej. Zwłaszcza wobec dzieci jakie nie miały głosy czy prawie żadnych praw. Tak się stało do czasu gdy pewna wolontariuszka jaka walczyła o prawa zwierząt jakie miały wtedy większe prawa niż dzieci nie odkryła małej dziewczynki jaka nazywała się Mary Ellen Wilson jaka doświadczała przemocy domowej:

https://www.przezwieki.pl/maltretowana-glodzona-i-bita-jej-zeznania-szokuja-do-dzis/

O ile zwierzęta kiedyś mogły mieć swoje prawa to sprawa Mary Ellen zapoczątkowała rygor wobec tych jacy znęcali się nad dziećmi szczególnie też zaczęto mówić o przemocy domowej. O ile dorosła kobieta mogła na 62 lata opuścić rodzinę ale była to dorosła kobieta o tyle dzieci były bezbronne zwłaszcza w 4 ścianach gdzie to musiały dziać się różne rzeczy czy nawet i cuda. I niekoniecznie ci ludzie jacy byli bliskimi znęcali się nad dziećmi ale przeważnie byli to dalsi krewni czy ogólnie nawet jak ktoś przygarnął sierotę dawał sobie prawo by się nad nią znęcać.

Dlatego też ową Mary Ellen Wilson mogłabym nazywać "mówczynią motywacyjną" jak i "prekursorką"  bo to dzięki niej zaostrzono prawo gdy ktoś znęcał się nad dziećmi a ona przemawiała przez te wszystkie dzieci jakie wówczas doświadczały czegoś podobnego. Jak już wspominałam-przemoc domowa ma różne odcienie i niekoniecznie przemocą jest bicie czy wyzywanie ale także i nie szanowanie podstawowych praw dziecka do godności czy wolności więc nawet i matka czy ojciec jacy ignorują własne dzieci jakby ich nie było czy nie respektują ich podstawowych potrzeb-też popełniają nie tylko błędy wychowawcze ale jest to też w pewnym sensie jakaś odmiana przemocy.

Jeszcze do tego jak dziecku każę się być rodzicem dla własnych rodziców czy dla młodszego rodzeństwa kiedy to w grę wchodzi parentyfikacja to już całkiem jest to swego rodzaju przemoc domowa. Przez to dziecko nie ma możliwości rozwoju bo jest obarczane obowiązkami ponad swoje siły jak i moja matka doświadczyła parentyfikacji dla swojego młodszego rodzeństwa bo jej matka wcześnie zmarła i przyszła macocha jaka płodziła z jej ojcem te dzieci i tak więc czasem rozumiem, że nie trzeba gdzieś daleko spoglądać aby dopatrzeć się nieprawidłowości w rodzinach.