Jeżeli ktoś sobie pozwoli na przemoc domową to pozwoli sobie nawet i na założenie przysłowiowego jarzma na swoje ręce i nogi a jeszcze do tego jak mu przysłowiowy kamień u nogi zawiśnie czy inna tam pętla na szyi to już nie ma czasem ratunku... Agresorem czy osobą będącą ofiarą przemocy domowej może być każdy z nas. Tak jak w przypadku lekarza z poniższego artykułu my tak naprawdę nie wiemy dlaczego on takim człowiekiem był, że znęcał się nad matką:
https://www.fakt.pl/wydarzenia/lekarz-spod-olsztyna-trafil-do-aresztu-za-pobicie-matki/dqnswl9
Nie wiemy czy owa matka go nie biła czy źle wychowała gdy był dzieckiem. Ojca też tu widzę brak a co za tym idzie męskiego wzorca. Możliwe,że widział jej jego matkę bije ojciec bo sobie na to pozwoliła a potem on przejął po nim takie zachowania??? Tego nie wiemy jak było naprawdę. Wiemy tylko tyle co opisano w artykule,że był to znany lekarz i, że znęcał się nad swoją matką a co za tym idzie ponosi teraz konsekwencje tego,że się znęcał.
ale to jak został "wychowany" tego już nikt nie chce dojść. Bo na przykład moja matka nie rozumie mnie do dziś a między mną a nią jest przepaść nie do przeskoczenia bo i poglądy nie te i ogółem moja matka jest uczuciowa a ja jestem aleksytymiczką więc jak tu sie dogadać jak się nie nadaje na tych samych falach ale ja się nie znęcam nad nikim ale wiem,że po tym co mi robiła moja matka czyli ograniczała mnie ze swej toksycznej miłości bo bała się mnie stracić bo sama była kobietą po stracie to ja bym była odwrotnym modelem tego co reprezentuje moja matka czyli nie kochałabym wcale ani męża ani dzieci i jeszcze do tego bym się nad nimi znęcała!!!
No ale wracając do owego lekarza co znęcał się nad matką to nikt już nie wie gdzie jest prawda i czemu on był jaki był jka już wspomniałam. Nic nie usprawidliwia wedle prawa polskiego przemocy domowej a i paragrafami jak się człowiek otoczy i zna swoje prawa ten wie gdzie postawić komuś granice gdy ktoś inny się będzie próbował znęcać...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz